Pięć płyt wszechczasów wg. mnie:
1. The Beatles- Help!
2. Myslovitz- Bar Mleczny Korova
3. Radiohead- OK Computer
4. Depeche Mode- Violator
5. My Bloody Valentine- Loveless
Powinno się tu znaleźć o wiele więcej albumów które kocham wielbię i podziwiam, ale postanowiłam że będzie pięć i jest pięć. No i taki mały opis:
1. The Beatles. Klasa sama w sobie. Choć to nie moje czasy to i tak ich kocham i bardzo szanuję. Wybrałam tę płytę, ponieważ chyba najbardziej wyryła się w mojej pamięci, choć niektórzy mogą być innego zdania, dla mnie jest to najlepszy album Beatelsów.
2. Z tym zespołem jestem bardzo związana emocjonalnie od dziecka. A Korova jest jest moją ulubioną płytą . Uważam że ten album to najlepszy album Myslovitz. Inni powiedzą że to Miłość w czasach popkultury była najlepsza, przecież to były radiowe hity, ale ja tak nie myślę i dlatego jest tak a nie inaczej.
3. Płyta OK Computer jest jedną z najlepszych albumów w całym moim nędznym życiu. Nie wiem. Może się nie znam, ale kocham to i koniec.
4. Depeche Mode są super a to jest ich najlepsza płyta i koniec.
5. Ten zespół jest dla mnie jak dobra książka. Czytam i nie chce skończyć.Choć już zaraz będzie koniec. Nie mają na koncie żadnych hitów ale ta muzyka gra... gra i huczy :)
I tym optymistycznym akcentem kończę mój monolog (do siebie) i idę spać :)
Pozdrawiam!
Do napisania!
P.S. Nutka na dziś: